czwartek, 1 stycznia 2015

Wstęp

Wiecie jak to jest kochać osobę, która nigdy nie będzie nasza? Bycie innym jest strasznie bolesne. Niestety nie mamy żadnego wpływu na to kim jesteśmy i jakimi się rodzimy. Życie nie jest żadną fundacją do spełniania życzeń, a kościół nie chce tolerować osób takich jak ja. Tak naprawdę nigdzie nie potrafię znaleźć miejsca, gdzie mógłbym pokazać prawdziwego siebie. Osoby, które znają prawdę uważają mnie za wybryk natury, ale sądzę, że pomimo swoich minusów fajnie jest być kimś innym.Może i wyglądam na zwykłego nastolatka, ale niestety coś wewnątrz mnie czyni mnie kimś wyjątkowym. Nie uganiam się za dziewczynami jak większość nastolatków, może nie będę rozpisywać się na ten temat tylko powiem, że nie kręcą mnie dziewczyny. Tak, dobrze słyszycie, ja wolę chłopaków. Na szczęście nie zostałem sam z tym wszystkim. Od małego mam przy sobie osobę, która w każdej chwili jest gotowa mi pomóc i każdego dnia dziękuję temu kto stworzył ziemię za to, że mi ją zesłał. Tą osobą jest moja przyjaciółka, która towarzyszy mi od bardzo dawna, ale o tym już wspomniałem. Może teraz opowiem coś o sobie. Nazywam się Simon Parker, ale wszyscy mówią na mnie "Parks". Łatwo można wywnioskować, że wzięło się to z mojego nazwiska. Mam dziewiętnaście lat, czyli nie chodzę już do szkoły..znaczy tak do połowy, bo aktualnie jestem studentem, który próbuje dorobić, ale z marnym skutkiem. Przewyższam większość studentów o głowę, więc jestem trochę ponad średniego wzrostu, ale to chyba dobrze. Mam "dziewczynę", która jest moją najlepszą przyjaciółką i ma na imię Nicola. Mam kręcone włosy, koloru czarnego, oczy ciemne jak węgle i blada cera jak u wampira. Oklepany wygląd, który dotyczy 1/3 postaci w opowiadaniach. Mogę napisać, że jestem sportowcem? Nie żeby tak nie było, ale zawsze chciałem o tym wspomnieć, chociaż nigdy nie mogę tego udowodnić. Pochodzę z małego miasteczka, którego nawet nikt nie jest w stanie uwiecznić na mapie. Aktualnie mieszkam w Los Manh. Wraz z Niki wynajmujemy małą kawalerkę i mamy się całkiem dobrze. Nigdy się razem nie nudzimy. Ogólnie to zapomniałem dodać, że moja gerlfrjend zna całą prawdę i wie o mojej orientacji. Niby nie ma z tym problemu, ale kto wie jak jest naprawdę..hehe..if you know what i mean..Przecież jestem cudownym chłopakiem, który ma super charakter, wyrzeźbione ciało i jest mega atrakcyjny, no przynajmniej inni tak mówią, może..Znaczy jedna osoba tak mówi, tą osobą jest moja mama, ale liczy się, że ktoś tak sądzi i nie można mnie nazwać kłamcą. No to dalej, co mógłbym istotnego napisać o sobie. Aktualnie podoba mi się chłopak, który chodzi ze mną na wykłady. Na moje szczęście, a jego nie, bo przecież nikt nie lubi czuć się obserwowanym, ja siedzę praktycznie za nim na każdych wykładach, chociaż już tak naprawdę na każdych znajduje się, gdzieś za nim i mam idealny widok na jego posturę. Dziwne, że jeszcze nikt się nie zorientował, że zerkam na niego co dwie sekundy, chociaż może być tak, że każdy uważa, że spoglądam na swoją "dziewczynę", która siedzi, gdzieś pomiędzy nami. Z Niki tworzę "idealny związek", przynajmniej wszyscy w szkole tak sądzą, ale dla nas to tylko przysługa. Ona pomaga mi ukrywać moją orientację, a ja ratuję ją przed napalonymi facetami w naszej szkole, jak widać jednak ludzie się mnie boją, ponieważ żaden do niej nie podchodzi, gdy jestem w pobliżu. Uczę się średnio, znaczy uczyłem, ponieważ aktualnie nie mam żadnych zaliczeń, a liceum skończyłem z średnimi ocenami, chociaż dobrze wiem, że było mnie stać na więcej. Chłopak, który mi się podoba ma na imię Simon i musicie uwierzyć mi na słowo, że jest mega przystojny oraz ma cudowny charakter. Niestety pochodzi z bogatej rodziny. Trzyma się raczej na uboczu, nie przebywa z najbardziej popularnymi osobami, szóstkowy uczeń, godnie reprezentuje rodzinę oraz chodzi na dużo kółek dla kujonów. Przez to nie mamy żadnych wspólnych znajomych, a przyjaźń reprezentanta szkoły w sporcie i kujona może wydać się trochę podejrzana. Nie żeby coś, ale już kilka razy próbowałem z nim rozmawiać. Dyskusja kończyła się w połowie zdania, a mi było trochę głupio siedzieć z nim w ciszy, więc zawsze udawałem, że ktoś mnie woła i odchodziłem zły na siebie. Może opowiem wam coś więcej o nim. Logan jest w moim wieku, jest mojego wzrostu, chociaż może trochę niższy, o jakiś centymetr lub dwa, ale zawsze coś. Również posiada urodę typowego bohatera z fan fiction, czyli blond włosy, niebieskie oczy. Ma malinowe, pełne usta oraz uwydatnione kości policzkowe.Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, ale w moim przypadku jeszcze się tak nie stało. Czekam na ten właściwy moment, przynajmniej tak sobie wmawiam, ale kiedyś będziemy razem, zobaczycie.
____________________________
Chciałabym życzyć wszystkim szczęśliwego nowego roku, aby był on jednym z lepszych. Dziękuję za przeczytanie moich wypocin, pozdrawiam-hemx

1 komentarz:

  1. Świetne!

    Kiedyś czytałaś mojego bloga "Never let you go" i pisałaś w ostatnim rozdziale, że szkoda, że już koniec, więc mam nadzieję, że odwiedzisz mnie i tym razem.
    http://ilovejutinbieber.blogspot.com
    :)
    Czekam na nn;)

    OdpowiedzUsuń